KARMEL

Może nie jest to najlepszy film na początek bloga o kinie i kuchni, ale właśnie ten film w ten szczególny dzień zainspirował mnie do jego powstania. A jako kobieta czynu, co wymyślę, to muszę zrobić.

Słodycz, ciepłe kolory, rozpływałam się na filmie i nad garnkiem. Uważając żeby tylko nie przypalić, bo wtedy czar pryśnie i cała słodycz przemieni się w gorycz. Jak w życiu, jak w filmie… subtelności niuanse, smaki życia. CZYTAJ DALEJ

 

2 thoughts on “KARMEL

  1. Pingback: Kino libańskie z kuchnią w tle

  2. Pingback: Kino libańskie z kuchnią w tle |

Możliwość komentowania jest wyłączona.