Gruzinskie pokarmy

O jedzeniu w Gruzji można wydać nie jedną książkę (jedna właśnie do mnie jedzie🙂 ), więc ja tak tylko w skrócie. Nie mam niestety zdjęć wszystkiego co jedliśmy, bo głód był szybszy od aparatu. Zresztą trzeba się czasem rozkoszować jedzeniem, a nie tylko je fotografować. Chaczapuri (ciasto drożdżowe z serem) wychodziło nam bokiem, bo przynajmniej jedno dziennie było, a teraz mi się chce znowu! (normalnie chyba jutro sobie zrobię, choć to nie będzie to), czmeruli (duszony kurczak w sosie czosnkowym) … ochhhh…, dolma  CZYTAJ DALEJ