Kino libańskie z kuchnią w tle

kuchnia libanska-kino i kuchnia - le cedre- restauracja

Pewnie nikt oprócz moich znajomych nie czytał pierwszego posta na blogu🙂 tak to jest z początkami. A tłumaczy on wiele, nawet bardzo wiele. Może nieskładny, trochę zamotany, ale zawsze z serca, jak to pierwszy post o pasji. Nie bez powodu przywołuję wpis o Karmelu, bowiem moje poszukiwania filmowo-kulinarne często zmierzają w tamtym kierunku. CZYTAJ DALEJ

3 thoughts on “Kino libańskie z kuchnią w tle

  1. To ja wygrałam konkurs i właśnie przed kilkoma dniami „odebrałam nagrodę”🙂 Było bardzo smakowicie i przyjemnie. Restaurację Le Cedre znałam już wcześniej, ale od ostatniej mojej wizyty minęło już trochę czasu. Nie dlatego, że nie chciałam tam wracać, o! co to, to nie😉 ale dlatego, że nie było mnie trochę w kraju. Tym bardziej nie mogłam doczekać się, żeby zobaczyć jak zmieniła się przez te kilka lat. O jedzeniu napisała już wszystko Diana – jest po prostu wyśmienite! To dla mnie ten sam smak, który pamiętałam z wcześniejszych lat. Do restauracji wybrałam się z moim bratem, który pierwszy raz był w restauracji serwującej taką kuchnię. W progu zostaliśmy przywitani przez uśmiechniętą obsługę. To bardzo ważne. Od razu zrobiło mi się przyjemnie. Za każdym razem, kiedy na stole pojawiało się nowe danie, Pani Kelnerka opowiadała nam co będziemy jedli i wyczerpująco informowała o składnikach potrawy. Dzisiaj zapytałam brata czy umiałby opisać komuś co jedliśmy, powiedział że to właśnie dzięki fachowej obsłudze wszystko dokładnie pamięta🙂 Zauważyłam, że Le Cedre ciągle rozwija się. Oprócz tego, że przybył drugi lokal „przy sądach”, to nie zapomniano o udoskonalaniu wystroju pierwszego. „Przy miśkach” przybyło stolików, ciekawie zorganizowano przestrzeń i pomysłowo urządzono miejsca, w których mogą wygodnie biesiadować większe grupy osób. Na uwagę zasługują też … toalety. Są tak samo „klimatyczne”, jak cały lokal. Do tego czyste, pachnące i kolorowe. Może to śmieszne, ale to właśnie one były dla mnie dużym zaskoczeniem, że nie zostały potraktowane „po macoszemu”, tylko poświęcono im tyle samo uwagi i staranności, co przy aranżacji całego wnętrza. Podsumowując – miałam naprawdę wielkiego farta, że udało mi się wygrać taką smakowitą nagrodę. Diano, dziękuję za taki konkurs, a Le Cedre dziękuję za naprawdę udane popołudnie. Klasa światowa! A przecież w naszych warunkach kulturowych, to wcale nie jest takie proste utrzymać taki poziom. Nie jesteśmy np. „południowcami”, którzy chodzenie do restauracji „wypijają z mlekiem matki”.

    Sylwia:)

  2. Karmel. Piękny film. Scena, w której Layale czyści i ozdabia obleśny pokój hotelowy, a randka nie dochodzi do skutku, po prostu mnie … rozwaliła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s